Wolnossące V10 słychać, zanim ruszysz — i tyle wystarczy, żeby ludzie odwracali głowy, zanim zaparkujesz. Huracán EVO nie jest autem do jeżdżenia po bułki. To sprzęt na konkretną okazję.
Wesele, sesja, wieczór, o którym i tak wszyscy będą gadać. Matowy błękit, czarne felgi, żółte zaciski — reszta to szczegóły.
Odpalasz V10 i dyskusja się kończy.
Im dłużej trzymasz auto, tym mniej płacisz za dobę. Ustaw liczbę dób suwakiem.
Kliknij zdjęcie, aby powiększyć.









